Biuro to moje życie.

Jeżeli tempo mojego życia wzrosło dziesięciokrotnie i nie ma zamiaru zwolnić to myślę, że wniosek jest jeden' 'z buta' weszłam w okres zwany; 'dorosłość'. Hektolitry kawy, bluzeczka z kołnierzykiem, klepanie w klawiaturę i 'wlepianie gał' w monitor komputera - tak przeciętnie wygląda moje pięć dni w tygodniu. 
Za czasów szkoły średniej dałabym sobie rękę uciąć, że praca biurowa to moje życie. Jak to wypadło w praktyce? Zmęczenie fizyczne to bajka. Nigdy nie widziałam się w takim stanie 'otępienia' po każdych ośmiu godzinach.
 I co teraz zrobić, kiedy studiuje finanse i rachunkowość?

Dla urozmaicenia parę portretów od Łukasza:) I kolejna koszula z baskinką, którą uwielbiam <3

CONVERSATION

28 komentarze:

  1. Prześlicznie się prezentujesz :)

    OdpowiedzUsuń
  2. śliczne zdjęcia, ja za biurkiem też miałabym problem z otępieniem, rozumię :)

    http://fashionelja.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Z chęcią poczytam więcej takich wpisów z życia codziennego w związku z tym kierunkiem studiów. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mój Boże! Jak Ty jesteś piękna : O Pozazdrościć , pięknie wyglądasz ; )

    http://spelniaj-twoje-marzenia.blogspot.com/

    Pozdrawiam < 3

    OdpowiedzUsuń
  5. Ostatnie zdjecie - magiczne. A praca w biurze zdecydowanie nie dla mnie... Umarłabym z "przesiedzenia" :) pozdrawiam, zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Witam, ja również studiuję rachunkowość i finanse no i doskonale wiem co to praca za biurkiem :)
    Kiedy byłam młodsza, zawsze marzyłam o takiej pracy, ale realia są zupełnie inne. Po trzech latach wiem, że praca za biurkiem to nie ciepła posadka, w której to pani w schludnym kostiumiku uśmiecha się do klienta, a natłok zadań, mnóstwo obowiązków, a do tego ogromna odpowiedzialność :)
    Po ośmiu godzinach (a czasem i dłużej) człowiek wraca wykończony jakby pracował na budowie i przez cały dzień nosił worki z cementem :) Moim zdaniem praca umysłowa jest bardziej męcząca od fizycznej (nie wszyscy przyznają mi rację, ale jest to moja subiektywna opinia). Czasem wolę po prostu zmęczyć się sprzątając, piorąc czy trzepiąc dywany, a i tak mam więcej sił niż kiedy kończy się miesiąc i trzeba liczyć, pisać, raportować :)
    MIMO TO LUBIĘ TO CO ROBIĘ: Bezpośredni kontakt z ludźmi, praca "w ciągłym biegu", a do tego możliwość ubrania się tak jak lubię najbardziej sprawia, że mam ochotę chodzić tam codziennie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I tutaj moge sie podpisać! Jestem tego samego zdania, ze praca fizyczna do umysłowej to nic ;) a no tak! widzisz sama zapomniałam dodać ze lubie ta
      Prace za mozliwosc uczęszczania do niej w eleganckich strojach ktore tak ubóstwiam:)

      Usuń
  7. Zastanawiam się na tym samym kierunkiem studiów :P
    Jesteś naprawdę śliczna :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ale śliczny koczek. Ja akurat wiem, że praca za biurkiem to coś, czego na pewno nie chcę robić, ale nieco przeraża mnie fakt, że niedługo sama będę musiała podjąć decyzję co do mojej przyszłości, wybór kierunku studiów to coś, co niedługo zacznie spędzać mi sen z powiek! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Praca biurowa jest ciężka, ale cóż... coś trzeba robić :) w sumie lepsze to niż platforma wiertnicza.

    OdpowiedzUsuń
  10. ...co robić?...
    Trzymać się cieplutko, bo wiosna to pora pozytywnego myślenia oraz... miłości, rzecz jasna.

    OdpowiedzUsuń
  11. bardzo ładnie wyglądasz :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Przepiękne zdjęcia i bluzeczka. :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Eh.. znam ten ból ;) Też kiedyś wydawało mi się, że biurowa praca jest super, ale pełny etat zweryfikował moją opinię :P Wyglądasz super, kołnierzyk zapowiada świetną koszulę :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Świetnie kochana wyglądasz i jaka uśmiechnięta :)
    PS. To prawda, ale zawsze mam przy sobie tylko te niezbędne rzeczy, pozostałe w miarę potrzeby zabieram w drugą torbę z laptopem :) Jestem ciągle w rozjazdach dlatego też nie mogę pozwolić sobie na zbędne bagaże, wole dokupić coś ewentualnie na miejscu :)

    OdpowiedzUsuń
  15. uśmiech masz idealny ♥

    OdpowiedzUsuń
  16. cos ci powiem kochana. Ja mialam wielkie mabicje cop do swojej przyszłosci a wyladowałam na filologii angielskiej i nmie wiem co mam ze soba zrobic. moze zmienic kiedynek, moze wybrac drugi... w sumie zawsze chcialam byc nauczycielka ale czy to wypali?? ptrawa w biurze nie jest takza zla. zawsze moglabys pracowac na kasie za 1200 zl i wtedy byl;o by gorzej...

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja uczę się w technikum na specjalizacji technik ekonomista i czasami po iluś z rzędu godzinach przedmiotów zawodowych, też już mam dość i od tych wszystkich cyfr dostaję oczopląsów.
    Piękne zdjęcie, ciekawa ramoneska :)

    OdpowiedzUsuń
  18. A Ja właśnie lubię pracę biurową ;-)
    Śliczne zdjęcia kochana!
    Pozdrawiam ;-)

    OdpowiedzUsuń
  19. Anonimowy14/11/16

    Witam serdecznie,

    Poszukuję dobrego programu do rozliczenia pit 38 , którego obsługa będzie prosta i pozwoli mi poprawnie się rozliczyć w nadchodzącym roku. Czy ktoś może polecić coś pod Windowsa? Dotąd korzystałem z Ubuntu, gdzie miałem inną aplikację, choć czasem sprawiała mi trochę problemów.

    OdpowiedzUsuń
  20. Anonimowy29/11/16

    Gapienie się w klawiaturę zwłaszcza przy księgowaniu to też było moje ulubione zajęcie. Ale postanowiłam tę pasję oddać profesjonalistom tax services warsaw i teraz to oni zajmują się moimi finansami. Pozdrawiam serdecznie, a sesja wow, pięknie!:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Anonimowy13/12/16

    "Hektolitry kawy, bluzeczka z kołnierzykiem, klepanie w klawiaturę i 'wlepianie gał' w monitor komputera - tak przeciętnie wygląda moje pięć dni w tygodniu." - skąd ja to znam... :) Do tego jeszcze doliczyłbym ciągłą obsługę drukarki, jako, że miejsce mojej pracy to drukarnia online.
    Powodzenia! :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Cóż, po założeniu własnej firmy także miałam taki etap, kiedy ślęczałam przed komputerem nawet przez 12 godzin dziennie. To było ciężkie. Na szczęście znalazłam dobrego księgowego, który przejął na siebie część obowiązków.

    OdpowiedzUsuń